Zmiany wyglądu na blogu ;) Boski nagłówek - Nika, dosyć dziwne tło i dobór kolorów - ja.


sobota, 11 września 2010

003.

No więc ostrzegam, iż nie będzie dzisiaj zdjęcia mojego ucha. xd. Wsadziłam gdzieś ten cholerny kabelek i to by było na tyle w temacie. No ale to nic specjalnego. Wyobraź sobie kółko w szachownicę i drugie, mniejsze, srebrne kółko.

Dzisiaj ze snu, koło 8.00 wybudził mnie dzwonek komórki. Elw, oczywiście postanowiła mnie obudzić w środku nocy xd. Chciała mnie wyciągnąć do centrum po 'babskie sprawy'. Z niechęcią zwlekłam się z łóżka, umyłam, ubrałam, uczesałam i umalowałam się. Zjem na mieście- pomyślałam. Wybiegłam z domu, ledwo zdążyłam na busa. Miałyśmy się spotkać o 9 w rossmanie. Przybiegłam, zziajana. Weszłyśmy do rossa. Elw kupiła podpaski, wisiorek z gloomy bear'em. Ja kupiłam perfumy brzoskwiniowe, karmę dla Reki i herbatę liptona - jagodową. Po drodze do galerii gadałyśmy o różnych... dziwnych rzeczach xd. Dotarłyśmy, weszłam do kolportera, kupiłam b2b. Potem do inglota... Kupiłam czarny eye-liner, a Elw kupiła cielisty błyszczyk [?]. Postanowiłyśmy coś zjeść. Po drodze był straganik. Kupiłam kolczyki - kości do gry. Boskie! Dotarłyśmy do mini-KFC i kupiłyśmy po wege-cheeseburgerze. Zjadłyśmy, i do tesko. Kupiłyśmy żelki, czekoladę, nerdy [dla Elw] i wodę w butelkach, co wyglądała jak piwo xd. Wyszłyśmy do parku. Zjadłyśmy połowę 'zasobów' i złapała nas głupawka. Udawałyśmy, że jesteśmy pijane. Akurat przechodził 'nowy'[sor, nie napisałam, że w piątek do naszej klasy doszedł nowy chłopak. Nie rozmawiałam z nim, za mało czasu mamy w sql. Jest emo]  z klasy. No i oczywiście nas zauważył.  Dziwnie popatrzył, zapytał jednak, czy wszystko w porządku, czy coś piłyśmy.  Na to my - chichoczące - Tak, spoko. Tak, soczek. Nie jesteśmy pijane, to głupawka. Okazał się być fajny. Bez patrzenia z dezaprobatą dołączył do nas. Podzieliłyśmy się żelkami i wgl. Okazało się, że ma na imię Mat [Mateusz]. Potem znowu gadanie o nietolerancji, jeszcze potem - ponowne udawanie pijanych, tym razem we 3. Zaczepiła na straż miejska [lol]. Byliśmy 'czyści' więc nie mieli się czego czepiać. Koło 14 Mat musiał iść. Spotkamy się w poniedziałek po szkole?- powiedział, odchodząc. Potwierdziłyśmy. Następnie zmierzając ku dworcowi autobusów, gadałyśmy o nim. Elwirka od razu wyczuła, że mi się podoba... Grr, już nic nie mogę ukryć. Zapytałam ją czy zostanie na noc. Zostanie. No więc została. Teraz siedzi i gapi się na to, co piszę. Wcześniej usmażyłyśmy naleśniki [spalając połowę], weszłyśmy na kompa: stardoll, blogi. A przed chwilą wróciłyśmy 'z deskorolki'. No, i teraz piszę.

Kilka słów od Elw:
Hejq. Nie wiedziałam, że Ruda ma bloga. I że na nim o mnie pisze! Lecz potwierdzam, że wszystko, co tu napisała jest prawdą x.x. I powiem, że kocha się w Macie! 

Edit, od Kamili. 
Po tym jak napisała, że kocham się w Macie szybko kliknęła opublikuj, jakby się  bała, że każę jej to skasować. Otóż nie. Bo to jest po części prawda *.* [mam nadzieję, że ON tego nie czyta xd]. Narq!

6 komentarzy:

Gabryśka pisze...

również się dodaję. ; *

Unknown pisze...

ale fajnie ;) wesoło u ciebie i śmiesznie ;)
zapraszam do mnie, dodaję ;*

Rudaa Maruda pisze...

Masz ciekawy styl pisania. Tak miło się to czyta ; )

A co do butów to częściowo się z tobą zgadzam, nie wiem co mi odbiło żeby wtedy założyć te buty ;P
Głupawka z siostrą ;D

pozdrawiam ;*

Anonimowy pisze...

Ja mam takie kolczyki jakie opisałaś, kółka w szachownicę ^^

Olusia pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Olusia pisze...

super blog. dodaje do obserwowanych liczę że Ty też mnie dodasz ;)

www.pomylunaa.blogspot.com